Uciekam.. Goni mnie ochrona ze sklepu, ale ja nic nie widzę. Ze strachu mam ciemno przed oczami. Tuż przed drzwiami wyjściowymi dopada mnie dwóch facetów ubranych na czarno. - Dokąd to panienko? -Pyta jeden z nich. -Niee ja tylkooo..- Jąkam się i przeciągam sylaby. - Idziemy z nią na policję czy dzwonimy do rodziców ? - pyta jednen drugiego. -Tym razem Ci odpuścimy by nie...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów